Mała Peregrynacja - Parafia św. Mikołaja w Bydgoszczy-Fordonie

Przejdź do treści

Mała Peregrynacja

Aktualności


Mała Peregrynacja


W naszej parafii rozpoczyna się tzw.
Mała Peregrynacja” w domach Parafian,
wizerunku Matki Bożej Pięknej Miłości,
Patronki naszej diecezji.

Prosimy o zapisywanie się rodzin,
które przyjmą obraz Matki Najświętszej
w swoich domach.

Obraz będziemy odbierać z kościoła,
zawsze na wieczornej Mszy św.
Klękając przed Tobą, która z tego cudownego wizerunku na nas życzliwie i z miłością
od wieków spoglądasz, mając świadomość wyzwań i czasów,
w jakich przyszło nam żyć wołamy,
jak niegdyś Pasterz Archidiecezji Gnieźnieńskiej
Prymas Tysiąclecia Ksiądz Stefan Kardynał Wyszyński
ze zgromadzonym w Kościele pw. Św. Wincentego a’Paulo
Duchowieństwem i Wiernym Ludem podczas uroczystości oddania
Ziemi Bydgoskiej w macierzyńską opiekę
Bogurodzicy Dziewicy Bogiem Sławionej Maryi:
„Matko Jezusowa,
Dziewico Wspomożycielko,
Pani Jasnogórska
i
Pani na Bydgoszczy,
Nauczycielko Pięknej Miłości,
znasz dzieci swoje i wielką słabość naszą.
Otocz troskliwą opieką Ci oddany Lud,
by wszystkie nasze święte pragnienia i prawe zamiary,
jakie w przeżywanych przez nas doniosłych chwilach się rodzą,
z pomocą łaski Bożej,
a za Twoją przemożną przyczyną
zamienione zostały przez nas iv czyny cnotliwe.
Amen”
Bydgoszcz, dnia 29 maja 1966 roku

Matka Boża Pięknej Miłości
zarys historii świątyni i ikony
 
 
Pierwsza świątynia w grodzie nad Brdą powstała około 1399 roku. Początkowo mieszkańcy modlili się w małym drewnianym kościele, który trzykrotnie trawiły pożary wiatach: 1409, 1425 i 1460. Około roku 1466 rozpoczęto budowę nowej gotyckiej świątyni. Ukończono ją w 1502 roku. Bydgoska fara zyskała wówczas nowych patronów: świętych Marcina i Mikołaja. Od ponad pięciu stuleci z tej świątyni na wiernych spogląda Matka Boża Pięknej Miłości z różą w dłoni w cudami słynącym obrazie, strzegąc bydgoskiej ziemi. Przez wieki hojni darczyńcy wzbogacali architekturę kościoła o liczne kaplice, a jej wnętrze o dzieła sztuki snycerskiej, rzeźbę i malarstwo. Pod koniec XVI wieku w farze istniało 9 ołtarzy, a w XVIII wieku było ich aż 15.
 
XVII wiek przyniósł najazd Szwedów, którzy złupili świątynię. Ktoś z mieszkańców miasta – może ówczesny proboszcz, a może jego obrońca, ukrył pod płytą posadzki kościoła kosztowności. Nigdy jednak ich nie odebrał. Skarb odnaleziono w styczniu 2018 roku podczas prac konserwatorskich prowadzonych w prezbiterium.
 
Od początku XVIII wieku kościół popadał w stopniową ruinę. Od około 1819 roku rozpoczęto jego renowację. Prace były prowadzone na koszt Królestwa Pruskiego pod rządami którego Bydgoszcz znalazła się w 1772 roku po pierwszym rozbiorze Polski. Zlikwidowano wówczas trzy zrujnowane kaplice, zostawiając jedną pod wezwaniem Świętego Krzyża. Kasacja siedzib Zakonów, które nakazał rząd pruski spowodowały, że fara stała się „sercem i duszą katolików na kresach dawnej ziemi polskiej” jak w XIX wieku pisał o świątyni ksiądz Ignacy Polkowski. Tutaj trafiły ołtarze św. Antoniego i Rocha z kościoła Bernardynów (kościół garnizonowy), rokokowe stalle i ambona z kościoła Karmelitów, organy i krzyż z kościoła Jezuitów ze Starego Rynku.
 
Podczas największej świetności gotyckiej świątyni, między XV a XVII wiekiem, w ołtarzu głównym znajdował się obraz Świętej Trójcy. Kiedy zatem obraz Madonny z różą trafił do prezbiterium? Jaka jest jego geneza? Jakie pochodzenie wizerunku Matki Bożej Pięknej Miłości, na którym Maryja o subtelnej, delikatnej twarzy trzyma na lewym ramieniu swojego Syna w prawej zaś dłoni, niczym berło, dzierży pąsową różę?
 
Zastanawiali się nad tym liczni specjaliści. Jedni twierdzą, że obraz związany jest ze szkołą malarstwa poznańskiego, inni uważają że powstał w szkole krakowskiej. Jeszcze inni dopatrują się wpływów malarstwa niderlandzkiego, flamandzkiego czy nadreńskiego.
 
Niektórzy historycy sztuki wysuwają tezę, że obraz został pierwotnie namalowany dla kościoła Ojców Karmelitów, którego patronką była Matka Boża. Źródła historyczne podają, iż nad całością wyposażenia tej świątyni czuwał wówczas poznański malarz Stanisław Skórka. Za tą tezą przemawia również fakt, że Zakon Karmelitów propagował kult Dzieciątka Jezus, a w okresie średniowiecza nowością w ikonografii karmelitańskiej było przedstawianie Maryi z koroną na głowie i niekiedy z małym, nagim Jezusem na rękach. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Lech Łbik natomiast, zgłębiając historię obrazu, dotarł do informacji z 9 maja 1460 roku, w której malarz Wawrzyniec Stuler i jego małżonka Barbara oświadczyli przed Radą Miasta Poznania, że otrzymali 60 florenów od bydgoskiego plebana Mikołaja jako zaliczkę za namalowanie obrazu. Resztę pieniędzy, to znaczy 20 florenów, mieli otrzymać po oddaniu gotowej pracy. Istnieją również podania, że w jednym z ołtarzy, ufundowanym z inicjatywy starosty Jana Kościeleckiego, który był silnie związany z królem Kazimierzem Jagiellończykiem, widniał obraz Madonny z różą. Autorem tegoż miał być malarz Stanisław z Krakowa. Jak dotąd prowadzone przez historyków sztuki badania pozostawiają sprawę pochodzenia obrazu otwartą.
 
 
Dla wiernych ważny jest fakt, że od ponad 500 lat w kościele, będącym sercem Bydgoszczy znajduje się wizerunek, przed którym gromadziły się i nadal gromadzą tysiące wiernych i czcicieli Maryi. Obraz ten w dokumentach nazywany jest również obrazem Koronacji Matki Bożej.
 
Wiemy z całą pewnością, że cenne dzieło powstało na przełomie XV i XVI wieku i jest jednym z najpiękniejszych przedstawień Matki Bożej Apokaliptycznej w Polsce. Przekazy głoszą, że obraz został namalowany jako wotum wdzięczności za zakończenie Wojny Trzynastoletniej. Niezwykłe doświadczenia wiernych modlących się u stóp Madonny z Dzieciątkiem szybko przydały mu miano cudami i łaskami słynącego. Dzięki niemu od połowy XVII wieku fara zyskała miano lokalnego sanktuarium, a od końca tegoż wieku z miejscem tym związany był również papieski odpust uzyskiwany w intencji dusz czyśćcowych.
 
 
Symbolika obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości z bydgoskiej katedry jest przebogata. Przedstawiony przez malarza wizerunek stojącej Bogurodzicy przywołuje słowa z Apokalipsy św. Jana (Ap 12,1) o Niewieście obleczonej w słońce, z księżycem pod stopami i wieńcem z dwunastu gwiazd. Wizerunek stworzony przez artystę ukazuje dostojeństwo i chwałę Najświętszej Maryi Panny Dziewicy jako Matki Chrystusa, Oblubienicy Boga, Pani Aniołów, Królowej Nieba i Ziemi, która porodziła prawdziwe „Sionce Sprawiedliwości”.
 
Na obrazie postaci Matki Bożej i trzymanego przez Nią nagiego Dzieciątka Jezus otacza promienista mandrola, odwołanie do słońca jako symbolu tajemnicy wieczystego dziewictwa i Wniebowzięcia Maryi. Niewiasta obleczona w światłość słoneczną – mandrolę lśni pośród Aniołów szczególnym blaskiem świętości i uwielbienia. Mandrola podkreśla również boską naturę postaci Jezusa. Należy dodać, że motyw ten jest jednym z najstarszych w sztuce sakralnej i zazwyczaj przyjmował, tak jak na obrazie z bydgoskiej katedry, kształt migdała, od którego wziął swoją nazwę.
 
Maryja stoi na sierpie księżyca, którego rogi uniesione są ku górze. Księżyc, będący metaforą zmienności i niedoskonałości pod stopami Niepokalanej, ma tutaj znaczenie mistyczne i oznacza wyniesienie Maryi ponad wszystko, co ziemskie, a zatem poddane prawom czasu. U św. Bernarda z Clairvaux księżyc pod stopami Niewiasty Apokaliptycznej oznacza szatana jako księcia wszelkiej głupoty.
 
Maryja zatem przedstawiona jest jako Ta, która zwycięża szatana
 
Motyw słońca i księżyca wykorzystany przez artystę jest jednak w tym przypadku znacznie głębszy. W kulturze i ikonografii tego okresu te dwa elementy były odzwierciedleniem astronomicznego porządku. Maryja, jako Jutrzenka – Gwiazda Zaranna zapowiada przyjście „Słońca”, czyli Zbawiciela i jest Tą, która po grzechu pierworodnym ten porządek, harmonię poprzez swoje macierzyństwo ma światu przywrócić.
 
Na obrazie z bydgoskiej katedry księżyc jest prawie niewidoczny, gdyż na przełomie XVII i XVIII wieku został przycięty do rozmiaru nowego barokowego ołtarza.
 
Na uwagę zasługuje fakt, że przedstawiony w Apokalipsie św. Jana wieniec z gwiazd zostaje przez malarza zastąpiony koroną, a właściwie samym momentem koronacji. Taki sposób przedstawienia Bogurodzicy nie był niczym nadzwyczajnym w okresie późnego Średniowiecza i symbolizował Królową Niebios, Panią Aniołów. Korona jest metaforą cnót, którymi Bóg przyozdobił Maryję. Źródłem tych łask i cnót jakimi jaśnieje Maryja jest sam Chrystus – „Słońce Prawdziwe które nigdy nie zna zachodu”.
 
Przyglądając się Aniołom o twarzach dzieci możemy zauważyć, że jeden z nich skupia swoją uwagę na koronie, drugi natomiast patrzy na Dzieciątko. Jeden zatem jest wyrazicielem zastępów anielskich, które uznają Maryję za swoją Królową, drugi podkreśla, że otrzymana przez Niepokalaną godność wyraża wolę Jej Syna. Korona jest również symbolem tajemnicy Wniebowzięcia – Assumptio i samej koronacji przez Trójcę Świętą, dogmatu ogłoszonego oficjalnie dopiero przez papieża Piusa XII w 1950 roku.
 
Autor wiele uwagi i pietyzmu poświęcił, malując dłonie Maryi, które w myśl średniowiecznej ikonografii nie tylko informują widza o czymś, ale są podstawą konkretnego atrybutu. Królowa Nieba i Ziemi trzyma w prawej dłoni berło, symbol władzy. Na średniowiecznych obrazach berło niekiedy zakwitało, przyjmując postać kwiatu lilii lub róży – symbolu raju rozumianego jako „ogród różany”. Madonna z bydgoskiej katedry trzyma w prawej dłoni pąsową różę, która łączy w sobie symbole: chwały i cierpienia, krwi oraz bólu Matki Zbawiciela – Róży Duchownej, jak pisał o Maryi św. Bernard. Róża jest na obrazie ucieleśnieniem piękna – ideału nie tylko w wymiarze cielesnym ale przede wszystkim duchowym. Na lewym ramieniu Bogurodzica – Gwiazda Zaranna przedstawia – prezentuje Dzieciątko Jezus, – „Słońce Prawdziwe”.
 
Obraz mieni się barwami, z których każdy to nie dzieło przypadku i gustu artysty lecz dobrze przemyślany symbol
 
Czerwony kolor róży symbolizuje z jednej strony majestat Najświętszej Maryi Panny z drugiej zaś męczeńską śmierć Jej boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Czerwień wyraża także postawę zjednoczenia z cierpieniem Zbawiciela i współudział Maryi w dziele Odkupienia. Dzieciątko trzymane przez Niepokalaną unosi swą prawą dłoń w geście do błogosławieństwa. Ciało Jezusa oraz twarz i dłonie Maryi są przedziwnie jasne, jakby alabastrowe, co podkreśla nieziemskość, boskość postaci Syna oraz nieskalaną czystość oraz uwielbienie dla Jego Matki.
 
Autor przedstawia nam Madonnę w majestacie Królowej Nieba i Ziemi używając do tego celu kilku barw. Dostojeństwo, utrzymanego w kolorach granatu, długiego płaszcza przewieszonego przez prawe ramię to metafora królewskiego panowania i opieki nad poddanymi. Blask – biel uwieńczonej motywem złotych lilii sukni, to symbol czystości i wolności od grzechu pierworodnego. Perły i frędzle które zdobią królewski płaszcz są odniesieniem do doskonałości, chwały Nieba i cierpienia zarazem jakie poprzez śmierć krzyżową Zbawiciela stało się udziałem Jego Matki. Wreszcie złoto mandroli okalającej obie postaci Matki i Syna to symbole tajemnicy wieczystego dziewictwa oraz Wniebowzięcia Niepokalanej, a także podkreślenie bóstwa Chrystusa Zbawiciela – Słowa Wcielonego.
 
Assunta – Madonna Wniebowzięta, Apokaliptyczna tak charakterystyczna dla ikonografii XV i XVI wieku w obrazie bydgoskiej Pani to swoisty tekst, który zostawił nam nieznany autor. Tekst, który niesie ze sobą prawdy o udziale Matki Bożej w dziele Odkupienia. To mistyczna prezentacja macierzyństwa przyjętego przez Niepokalaną słowami: „...niech mi się stanie...”. To obraz miłości Chrystusa do Matki i do każdego z nas. To również symbol, przedstawienie doskonałej stałości w miłości Maryi do Boga.
 
Wizerunek Matki Bożej Pięknej Miłości z bydgoskiej katedry wyraża prawdę, którą głosił św. Bernard, a która mówi: „Z woli Boga nic nie posiadamy, co by nie przeszło przez ręce Maryi”.
 
Ilekroć wchodzimy do bydgoskiej katedry, mamy możliwość kontemplować tę wielką tajemnicę w naszych modlitwach, wpatrując się w wizerunek Madonny z różą, wzywając jej opieki i wstawiennictwa u Dzieciątka Jezus tak, jak od wieków czyni to klęcząca u stóp Madonny z Dzieciątkiem męska postać.
 
Istnieje kilka hipotez kim jest ów dostojnik? Jedni obstają, że przed wizerunkiem klęczy Mikołaj Szarlejski, kasztelan inowrocławski i starosta bydgoski. Inni uważają, że jest to jego zięć, starosta Jan Kościelecki. Jeszcze inni sądzą, że u stóp Maryi i Jej Syna klęczy sam król Kazimierz Jagiellończyk, który często bywał w Bydgoszczy podczas Wojny Trzynastoletniej i tutaj w 1377 roku na bydgoskim zamku zmarł.
 
Pewnym jest, że każdy z nas może modlić się u stóp Madonny z różą słowami, które artysta umieścił na wstędze banderoli napisanej w gotyckiej minuskule: „Mater Dei memento mei, co znaczy: Matko Boża pamiętaj o mnie.

Pięć wieków od Chrztu Polski – od roku 1466 – prastara bydgoska Fara słynie czcią Matki Najświętszej.

Chociaż kroniki, które Prymas Tysiąclecia polecił skrzętnie przebadać – zapisały nam niewiele z dziejów wspaniałego, tak przez Bydgoszczan umiłowanego Obrazu, to jednak już z akt wizytacyjnych biskupów kujawsko-pomorskich wiemy, że Obraz ten był wiernie czczony, poprzez wszystkie koleje losów, przez jakie przechodziło starożytne miasto Bydgoszcz. Te przebadane dzieje kultu Maryjnego w Bydgoszczy pozwoliły temuż Prymasowi, który „wszystko postawił na Maryję” uzyskać upoważnienie Stolicy Apostolskiej – by przyozdobić skronie Matki Boskiej Bydgoskiej, Matki Bożej z Różą, nazwaną przez Niego Matką Pięknej Miłości, – złotą koroną. Tej koronacji dokonał 29 maja w Milenijnym Roku Chrześcijaństwa w Polsce tak uzasadniając ten tytuł: „Spod Serca wybranej Matki, Miłość Ojcowa ludzkimi drogami przychodzi na świat. Przez Maryję, za sprawą Ducha Miłości, Ojciec dał światu umiłowanego Swojego Syna.” Tak Bóg umiłował świat”. Maryja Rodzicielka staje się Matką pięknej, najpiękniejszej Miłości. Ojciec swoją Miłość, Syna, umieścił pod Sercem Maryi, a Ona tego Syna umiłowania Ojcowego, dała nam, jako znak wielkiej miłości Ojca ku nam wszystkim. Matka Pięknej Miłości to znaczy miłości aż takiej, jaką ma Ojciec ku Synowi i jaką Syn od Ojca wszystkim dzieciom Bożym.
 
Mówiąc o trudnych dziejach Bydgoszczy tak widział promieniowanie Matki Bożej Pięknej Miłości: „Jak dobrze się stało, że w tej świątyni została ukoronowaną Miłość, aby władać w tym mieście, abyście przychodzili lulaj odmieniać, uszlachetniać swoje serca w nieustannym przezwyciężaniu samych siebie, na dobro Boga i na dobro waszego otoczenia, waszych bliźnich: dzieci, mężów, żon, sąsiadów, zależnych w pracy i tych, którym, w pracy podlegacie; aby wszędzie zwyciężała miłość”.
 
Słowa tego sługi Maryi, jakim był zmarły Kardynał Prymas, mają dla Polaków wysoką cenę. Mogliśmy się przekonać, jak ceni je Papież-Polak, który niemal w każdej ze swoich homilii w czasie II Pielgrzymki do Ojczyzny cytował słowa Kardynała Wyszyńskiego. Dlatego niech ostatnie słowa wygłoszonego w ów dzień koronacji kazania brzmią dla Bydgoszczan jako Testament:„A my, wyrażamy nadzieję, że miasto Bydgoszcz tutaj stworzy Serce serc dla miasta i tutaj będzie się dzielić sercem, krzepić serca i stąd będzie wynosić większą jeszcze miłość”.
 
Jest to testament tak bardzo aktualny na nasze „polskie teraz”, na Rok Święty Odkupienia, w którym Jan Paweł II taką ukazuje rolę Maryi: „W tym nowym okresie swojej historii Kościół, jak nigdy dotąd, w Maryi podziwia i wysławia wspaniały owoc Odkupienia i jakby w przeczystym obrazie z radością oglądało, czym cały pragnie i spodziewa się być; w Maryi rozpoznaje, czci i wzywa pierwszą wśród odkupionych i zarazem pierwszą, która najściślej włączona została w dzieło Odkupienia. Cały Kościół więc będzie się musiał skupić, jak Maryja, niepodzieloną miłością na Jezusie Chrystusie swoim Panu, świadcząc nauczaniem i życiem, że nic nie można uczynić bez Niego, bo w nikim innym nie ma zbawienia”.
 
Bydgoszcz, 8 września 1991
 Bp Jan Nowak
O Maryjo, Matko Pięknej Miłości,
naucz nas prawdziwie kochać.
Oczyść nasze serca z egoizmu,
z lęku o siebie, z myślenia tylko o sobie.
Naucz nas pięknej miłości,
czystej i bezinteresownej,
abyśmy kochali innych tylko dla nich samych,
ofiarując im siebie.
Naucz nas czystego spojrzenia,
abyśmy w naszych decyzjach i czynach widzieli dobro i szczęście wszystkich,
a nie tylko własne.
Wyzwól nas z pożądliwości,
abyśmy umieli patrzeć na innych z szacunkiem,
ogarniając ich szerokim sercem,
miłości czystej, szczerej, pragnącej czynić dar z siebie dla drugich.
Abyśmy potrafili ludzi kochać takimi jakimi są,
nie żądając nic w zamian.
Spraw, abyśmy chcieli dobra nawet nieprzyjaciół;
abyśmy nie pragnęli zemsty, ale ich nawrócenia.
 
Matko Pięknej Miłości, uproś nam łaskę czystości życia,
abyśmy odważnie budowali Boże piękno w sobie i w relacjach z innymi.
Chroń nasze ciało i zmysły,
niech stają się świątynią Ducha Świętego.
Święta Rodzicielko Boża i Matko nasza, Maryjo!
Przynosimy Ci naszą ubogą i słabą miłość.
Wejrzyj na nią Twoim dobrym spojrzeniem i spraw,
aby nasze serca napełniły się prawdziwą miłością,
jaką może dać tylko Bóg.
Otwórz nasze oczy,
abyśmy dostrzegli Boże piękno w sobie,
że jesteśmy chciani i kochani przez Boga,
że każdy z nas jest umiłowanym dzieckiem Boga.
Powierzamy Ci nasze dojrzewanie w miłości.
Pragniemy, aby była ona wierna i mocna.
Maryjo, pomóż nam tworzyć wraz z innymi cywilizację miłości,
i wyjednaj nam to, o co Cię prosimy.
Amen.
 
 
Litania
 
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
 Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
 Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
 Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
 Święta Maryjo Matko Boża, módl się za nami.
 Matko Pięknej Miłości, módl się za nami.
 Matko miłości pochodzącej z Trójcy Świętej, módl się za nami.
 Matko miłości posłusznej Bogu w Nazarecie i przez całe życie, módl się za nami.
 Matko miłości współbolejącej na Golgocie, módl się za nami.
 Matko miłości modlitewno-apostolskiej w Wieczerniku, módl się za nami.
 Matko miłości zapatrzonej w Boga, módl się za nami.
 Matko miłości życzliwej wszystkim ludziom, módl się za nami.
 Matko miłości przeobrażającej nas w Jezusa Ukrzyżowanego, módl się za nami.
 Matko miłości uszczęśliwiającej nas w wieczności, módl się za nami.
 W wypełnianiu natchnień Bożych, pomóż nam, Matko Pięknej Miłości.
 W zbawczym wykorzystywaniu każdego spotkanego krzyża, pomóż nam, Matko Pięknej Miłości.
 W unikaniu nadzwyczajności w życiu modlitwy i cierpienia, pomóż nam, Matko Pięknej Miłości.
 W codziennym rozpamiętywaniu Męki Pańskiej i Twoich Boleści, pomóż nam, Matko Pięknej Miłości.
 W dostrzeganiu cierpień innych ludzi, pomóż nam, Matko Pięknej Miłości.
 Abyś nas zawsze otaczała Twoim miłującym Sercem, prosimy Cię, Matko Pięknej Miłości.
 Abyś nas uczyniła jedną kochającą się Rodziną, prosimy Cię, Matko Pięknej Miłości.
 Abyś nas, uświęconych krzyżem, doprowadziła do chwały nieba, prosimy Cię, Matko Pięknej Miłości.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
 Módlmy się: Boże, któryś pozwolił nam czcić Najświętszą Maryję Pannę jako Matkę Pięknej Miłości, spraw, prosimy, abyśmy za Jej pomocą kochali Ciebie na ziemi we wszystkim i ponad wszystko oraz cieszyli się uszczęśliwiającą wspólnotą wszystkich Świętych w niebie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
  

AKT ZAWIERZENIA DIECEZJI BYDGOSKIEJ
 
Niepokalana Maryjo, Matko Pięknej Miłości. Radując się z Twojego wstawiennictwa za nami, Tobie  poświęcamy siebie i tę cząstkę Kościoła Powszechnego, jaką jest Diecezja Bydgoska.
  Maryjo, Matko Jezusa – Miej w opiece Ojca Świętego Franciszka oraz naszego Biskupa Jana i wszystkich pasterzy Kościoła, zachowaj ich w zdrowiu i bezpieczeństwie, wspieraj w głoszeniu Ewangelii.
  Królowo Kapłanów – Osłaniaj każdego z nich, by nieustannie odnawiali się w mocy Ducha Świętego. Niech będą pokorni i mocni, mądrością Bożą przepełnieni, by swoje posługiwanie wykonywali w bezgranicznym poświęceniu się Bogu i człowiekowi. Wypraszaj nam też liczne i dobre powołania kapłańskie, zakonne i apostolskie. Ochraniaj wszystkich, którzy obrali drogę rad ewangelicznych. Miej w opiece Wyższe Seminarium Duchowne.
 
Królowo Polski – Wejrzyj na sprawujących władzę w naszych miastach i wioskach. Niech pełnią swe zadania w duchu służby i braterskiej miłości.
 
Matko Pięknej Miłości – Twej opiece zawierzamy rodziny całej diecezji. Umacniaj miłość i jedność małżeńską, broń rodzące się życie, by każde dziecko było chciane i kochane.
  
Stolico Mądrości – Otocz macierzyńską opieką młode pokolenie. Pomóż im pokonywać wszelką beznadziejność, pomóż im stawać się silniejszymi od wszystkiego co ich otacza.
  
Matko i Nauczycielko Życia – Twej opiece zawierzamy wszystkich profesorów, nauczycieli pracujących na terenie naszej diecezji. Niech swoje posłannictwo wypełniają w duchu służby narodowi, młodemu pokoleniu, ukazując im prawdę, dobro i miłość do człowieka.
  
Matko Nieustającej Pomocy – Zachowaj wszystkich ludzi pracy, w różnych warsztatach, biurach i urzędach, w przemyśle i handlu. Otocz opieką lekarzy i cały personel służby zdrowia, policję, przedsiębiorców, inżynierów i ludzi pióra. Bądź nadzieją dla bezrobotnych.
  
Matko Uzdrowienie Chorych – Otaczaj opieką wszystkich chorych i cierpiących, tych przeżywających chorobę w szpitalach i  w różnych zakładach opieki, oraz przeżywających cierpienie w samotności swoich mieszkań i domów.
  
Maryjo! Otocz rodzinę diecezjalną swą macierzyńską opieką i strzeż jej świętości. Uproś nam stałość w wierze i świętość życia. Złącz nas w zgodzie i bratniej miłości. Daj naszej diecezji  spokojny i chwalebny byt w prawdzie, sprawiedliwości i wolności dzieci Bożych. Bądź naszą Królową i Panią, Natchnieniem i Patronką. Złącz nas na zawsze z Chrystusem i Jego świętym Królestwem. Amen.
 
 
Koronka do Matki Pięknej Miłości
 
Odmawia się na Różańcu.
 W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
 Na początku: Powitanie: Witaj, o Matko, Królowo świata! Ty jesteś Matką Pięknej Miłości, Ty jesteś Matką Jezusa, źródła wszelkiej łaski, wonią wszelkich cnót, zwierciadłem wszelkiej czystości. Ty jesteś pociechą w płaczu, zwycięstwem w walce, nadzieją w śmierci. Jakże słodkie jest Twe imię w naszych ustach, jak miłą harmonią w naszych uszach, jakim ukojeniem w naszym sercu! Ty jesteś szczęśliwością cierpiących, koroną męczenników, pięknością dziewic. Błagamy Cię, doprowadź nas po tym wygnaniu do Twego Syna, Jezusa. Amen.
 
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wierzę w Boga…
 
Na dużych paciorkach: Pozdrowienie (Św. Jan Paweł II, 1 V 1979 r.): Bądź pozdrowiona, Matko, Królowo świata! Ty jesteś Matką Pięknej Miłości, Ty jesteś Matką Jezusa, źródłem wszelkich łask, zapachem każdej cnoty, odbiciem wszelkiej czystości. Jesteś radością w płaczu, zwycięstwem w boju, nadzieją w śmierci. Jakże słodki jest smak Twego imienia na naszych ustach, jakże subtelna harmonia w naszych uszach, jakież upojenie w naszych sercach! Ty jesteś szczęściem cierpiących, koroną męczenników, pięknością dziewic. Błagamy Cię, oddaj nas po tym wygnaniu na własność Twego Syna, Jezusa. Amen.

Na 10 małych paciorkach: Matko Pięknej Miłości, módl się za nami grzesznymi, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych. Amen.
 
Po każdej dziesiątce: Chwała Ojcu…
 
Na zakończenie: Boże, któryś pozwolił nam czcić Najświętszą Maryję Pannę jako Matkę Pięknej Miłości, spraw, prosimy, abyśmy za Jej pomocą kochali Ciebie na ziemi we wszystkim i ponad wszystko oraz cieszyli się uszczęśliwiającą wspólnotą wszystkich Świętych w Niebie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
 
PIEŚŃ DO MATKI BOSKIEJ PIĘKNEJ MIŁOŚCI
I
O Maryjo Matko nasza,
Wstawienniczo Ty najmilsza,
Patrzysz tkliwie na Twe dzieci,
Szukające Twej opieki.
 
O Twą pomoc Cię błagamy –
Matko Boska z różą w dłoni:
Wspieraj nas, ach wspieraj nas,
Tyś u Pana pełna łask –
Wspieraj nas, ach wspieraj nas.
Tyś u Pana pełna łask.
 
II
O Maryjo pełna wdzięku,
Boskie Dziecię na Twym ręku.
Hołd oddajem Ci w pokorze,
Serca nasze przyjmij w darze.
 
O Twą pomoc…
 

Ks. Marian Aleksandrowicz
Kościół farny w Bydgoszczy
Krótki zarys dziejów

Fara bydgoska, macierz kościołów bydgoskich i sanktuarium maryjne, w którym od wieków kwitnie kult Najświętszej Maryi Panny, wybudowana została w latach 1466-1502. Z punktu widzenia architektonicznego jest czołową budowlą miasta, reprezentującą zdecydowanie późny gotyk. Choć wzniesiono ją w 2 poł. XV w., nie można jednak wykluczyć, że w jej murach, o zakładanym początkowo układzie bazylikowym korpusu, tkwią wcześniejsze fragmenty z 1 pół. XV stulecia, z okresu bezpośrednio po zniszczeniu pierwotnego drewnianego kościoła przez Krzyżaków w 1409 roku.

W XVI i XVII w. kościół nabiera tak charakterystycznej dla polskiej architektury formy, jaką nadawały budowlom gotyckim przybudowywane do niej kaplice. Pierwszą z nich (pw. św. Anny) ufundował ród Orłowitów krótko po postawieniu murów świątyni (1515). Budowa trzech następnych przypada na pierwsze dwudziestolecie XVII w. W 1605 r. Stefan Bogurski wystawił kaplicę pw. św. Szczepana; w 1612 r. ród Rychłowskich sfinansował budowę kaplicy pw. św. Jana Ewangelisty, oraz w r. 1617 wzniesiono z fundacji zamożnych mieszczan Łochowskich czwartą kaplicę pw. świętych Fabiana i Sebastiana. Z czasem kaplice te przeszły pod opiekę cechów bydgoskich i pełniły funkcję kaplic cechowych.

Również wnętrze kościoła z upływem czasu zmieniało swój wygląd. Obok ołtarza głównego stawiano boczne. Już pod koniec XV w. ufundowano ołtarz pw. św. Stanisława. W następnym wieku wzniesiono kolejne ołtarze – pod koniec tego stulecia było ich w kościele farnym 9, a w połowie XVIII w. liczba ich wzrosła do 15.

W dziejach fary wiek XVIII zapisał się smutnymi zgłoskami. Miasto stopniowo się wyludniało, ludność ubożała, świątynia zaś popadała w ruinę. Dzieło zniszczenia pogłębił jeszcze czas wojen napoleońskich, kiedy to w latach 1806-1813 wojska francuskie i rosyjskie używały kościoła jako magazynu. Po wojnach napoleońskich fara znajdowała się w tak opłakanym stanie, że nie nadawała się do odprawiania w niej nabożeństw. W latach 1819-1830 przeprowadzono prace remontowe, przy czym rozebrano trzy kaplice znajdujące się w całkowitej ruinie. Pozostawiono tylko jedną, wzniesioną w r. 1617 (dziś kaplica św. Krzyża). W tej późnorenesansowej, prostej budowli, należącej do licznej grupy kaplic kopułowych, jedynym ozdobniejszym elementem jest latarnia, opięta rzeźbionymi maszkaronami – jakby wyciszone echo dzieł manieryzmu gdańskiego.

W kościele farnym wznowiono Służbę Bożą dopiero w r. 1831. W poł. XIX w. był on jedynym czynnym kościołem katolickim. W nim skupiało się życie religijne bydgoszczan, ale również i narodowe – był niemal jedyną ostoją przed germanizacją. Tę rolę pełniła fara aż do początków XX wieku.

W Polsce Odrodzonej, w latach 1922-1925 ówczesny proboszcz ks. Tadeusz Malczewski przeprowadził, po prawie stu latach, remont świątyni, w ramach którego wykonana została przez Henryka Jackowskiego polichromia wg projektu Stefana Cybichowskicgo.

W trakcie walk o wyzwolenie miasta w styczniu 1945 r. pociski armat poważnie uszkodziły kościół farny. W latach 1945-1949 ks. prob. Franciszek Hanelt odbudował go z wielkim pietyzmem. Mimo, że w okresie powojennym wybudowano kilka nowych kościołów, fara bydgoska, jeden z najpiękniejszych zabytków miasta, nic utraciła swego charakteru centralnego. W 1982 r. decyzją arcybiskupa gnieźnieńskiego ks. prymasa Józefa Glempa jest kościołem, przy którym rezyduje biskup – Wikariusz Biskupi dla Miasta Bydgoszczy. Jest również jedynym w mieście sanktuarium maryjnym, gdzie początki szczególnego kultu Matki Bożej odnotowane są już w końcu XV w.

Kult ten związany był z umieszczonym w głównym ołtarzu obrazem, o którym napisał znawca sztuki polskiej: „jak się zdaje, jest to najpiękniejsza ze wszystkich znanych polskich podobizn Dziewicy”. Obraz Matki Bożej z Różą, zwany też Matki Boskiej Bydgoskiej, ufundowany przez Stanisława Kościeleckiego, pochodzi z 1 ćw. XVI w. i reprezentuje sztukę późnogotycką. Przedstawia Najświętszą Maryję Pannę w pozycji stojącej, z Dzieciątkiem Jezus na lewej ręce i z pąsową różą w prawej, nieco wzniesionej ku górze dłoni. U stóp Madonny sierp księżyca rogami skierowany ku górze. W lewym dolnym narożniku, zmniejszona postać klęczącego mężczyzny – donatora we wzorzystym płaszczu, z modlitewnie złożonymi rękami. Wokół klęczącej postaci wijąca się szarfa z napisem: „Mater Dei memento mei” (Matko Boża pamiętaj o mnie).

Kult maryjny w kościele farnym rozwijał się aż do rozbiorów Polski. Czynione przez zamożnych mieszczan fundacje uświetniały zewnętrzne jego formy, a liczne wota ofiarowane Matce Bożej przez wiernych świadczyły o doznanych tu za Jej pośrednictwem łaskach. Były wśród nich m.in. sznury korali i pereł, srebrny sygnet pozłacany z kamieniami szlachetnymi, ale również były wota w postaci figurek czy obrazków wykuwanych w blasze, obrazujących treść doznanej łaski. Te blachy przedstawiały m.in. rodziców oddających Matce Bożej uratowane dziecko, człowieka składającego w symbolicznym geście uzdrowioną rękę lub nogę, w jednym wypadku wotum zawierało insygnia miejskie, co miało zapewne związek z oddaniem się miasta pod opiekę Matce Bożej. Wot tych nagromadziło się tak wiele, że gdy w roku 1794 ofiarowano je na cele powstania narodowego, uzyskano za nie niebagatelną sumę 220 grzywien, czyli ponad 14 tys. ówczesnych złotych polskich. Gdy na początku XIX w. kościół znalazł się w ruinie, kult maryjny również upadł, a z czasem poszedł w zapomnienie. Dopiero po przeszło stu latach, już w Polsce Odrodzonej ks. prób. Malczewski postanowił go przywrócić. Na jego prośbę w latach 1923-1924 prof. Rutkowski przywrócił obrazowi pierwotną formę, usuwając naklejone nań oleodruki i kilka warstw przemalowań. Farę zaczęły napełniać tłumy wiernych uczestniczących w nabożeństwach ku czci Matki Najświętszej Ten rozwijający się kult przerwał wybuch II wojny światowej. Obraz, w obawie przed zniszczeniem, wywieziony został w 1943 r. i ukryty w kościele wiejskim w Mąkowarsku. Tu na skutek złych warunków uległ częściowemu zniszczeniu. Po wyzwoleniu trzeba było dokonać ponownej konserwacji, którą przeprowadził artysta malarz prof. Leonard Torwirt z Torunia. Obraz znów zajął swoje dawne miejsce i został otoczony należnym mu kultem, którego najokazalszym przejawem była dokonana w dniu 29 maja 1966 r. koronacja wizerunku Matki Boskiej Bydgoskiej przez ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski przy współudziale ówczesnego metropolity krakowskiego, ks. kard. Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II.

Parafia św. Mikołaja w Bydgoszczy
Strona w sieci od 1 lipca 1999 r.
Wróć do spisu treści